Jazda - magazyn motoryzacyjny - 19.04.2026

April 19, 2026 00:14:56
Jazda - magazyn motoryzacyjny - 19.04.2026
Jazda - magazyn motoryzacyjny
Jazda - magazyn motoryzacyjny - 19.04.2026

Apr 19 2026 | 00:14:56

/

Show Notes

View Full Transcript

Episode Transcript

[00:00:00] Speaker A: Jazda. Magazyn motoryzacyjny. [00:00:22] Speaker B: Witam drodzy słuchacze w naszym kolejnym spotkaniu w magazynie Jazda. Alfa Romeo, jak to pięknie brzmi. A Włosi, którzy są właścicielami tej marki mówią, że Alfa Romeo to brzmi dumnie. No rzeczywiście, mogą tak powiedzieć, ponieważ ta bardzo zasłużona firma już przed II wojną światową święciła triumfy. Były to samochody o charakterze sportowym i wygrywały szerego rodzaju rajdy. Po wojnie było mniej więcej to samo. Ale zaczął się jakiś kryzys dla tej pięknej firmy, zwłaszcza wtedy, kiedy Alfa Romeo została włączona w skład wielkiego konsorcjum Fiata. Wtedy się mówiło, że Fiat robi samochody dla ludu, Lancia robi samochody premium czy nawet luksusowe, a Alfa Romeo robi samochody sportowe z delikatnym zacięciem premium. Czy to się do końca udawało? No okazało się, że nie. Bo jeśli rzeczywiście Lancia trzymała bardzo wysoki poziom i te samochody rzeczywiście były wręcz luksusowe, to Alfa Romeo, jeśli weźmiemy pod uwagę napędy, to rzeczywiście były to samochody prawie że sportowe. Natomiast wykonanie, no nie zawsze wszystkim przypadało do gustu. Był taki stary dowcip, że właściciele Alfa Romeo na danym terenie świetnie się znają, bo przynajmniej raz w tygodniu wszyscy spotykają się w serwisie. Kiedy nastąpiła moda na łączenie się różnych firm, to cały koncern Fiata, a więc także Lancia i Alfa Romeo, przeszły do francuskiej grupy Stellantis. I tutaj spotkały się także z Jeepem i Peugeotem, Citroenem. Jak to się odbiło na Alfie? Otóż, nie bardzo dobrze. Alfa sprzedawała się dobrze, a nawet bardzo dobrze u siebie w domu, we Włoszech. Natomiast w Europie, nie mówiąc o całym świecie, raczej słabo. Dlaczego? Bo nie wszyscy chcieli mieć samochody sportowe, ale takie, które były dosyć awaryjne. No i teraz, po wielu latach, dosyć chudy dla alfy, wymyślono nowy model, który miał pobudzić alfę do lepszej sprzedażności w całej Europie. I 4 lata temu skonstruowano tonale. Tonale To, jak się pewnie domyślacie, żeby wejść na rynek szeroko, trzeba było zrobić suwa klasy kompaktowej. I takiego też zrobiono. Co się stało? Właściwie nic więcej ponad to, co już było. Czyli to nale bardzo dobrze sprzedaje się we Włoszech, natomiast w Europie ciągle nie może się przebić. Na przykład w Polsce sprzedaż Tonale wynosi zaledwie od 500 do 600 sztuk miesięcznie. To jest bardzo mało. Podam dla przykładu, że taka Toyota miesięcznie sprzedaje 13-15 tysięcy samochodów. Włosi zauważyli, a właściwie grupa Stellantis, że z tym tonale nie jest najlepiej. No i teraz szybko wprowadzili facelifting. Czy coś się zmieniło w tym samochodzie? Otóż gabarytowo w zasadzie nic. Ten samochód ma ciągle 4,53 m długości, 1,82 m szerokości, niecałe 160 wysokości i bardzo przyzwoite 2,68 m rozstawu osi, co powinno skutkować dużą ilością miejsca wewnątrz samochodu. I tak rzeczywiście jest. Jeśli chodzi o linię zewnętrzną samochód No jak to Włosi? Pini Farina i inni stylistycy dbają, żeby włoskie samochody, zwłaszcza Alfę i Lancie, były po prostu piękne. Nie tylko ładne, jak na przykład francuskie, ale wręcz piękne. I to nale takie jest. Linie są łagodne, pięknie się zazębiają, samochód przykuwa uwagę. Jeśli jeszcze do tego dodamy cudowny czerwony kolor, no to tylko zawiesić oko. Oczywiście oświetlenie w pełni LEDowe, a jakże. Kiedy już nasycimy wzrok, zaglądamy do środka. Zacznijmy nietypowo od bagażnika, bo samochód jest kompaktowym SUV-em, a zatem ambicje rodzinne. No i jak to wynika z tym bagażnikiem? Otóż jest to 500 litrów, tak więc naprawdę wynik wręcz znakomity. Siadamy zatem do środka i tutaj pierwszy rzut oka już daje nam przedsmak tego, że tak jak samochód jest piękny na zewnątrz, tak w środku już niekoniecznie. Chociaż stylistyka wykończenia jest naprawdę ładna, ale jeżeli zaczynamy się przyglądać materiałom wykończeniowym i to zarówno z przodu jak i z tyłu, na boczkach rzziwowych, na desce rozdzielczej, to ja przynajmniej jestem rozczarowany. Bo spodziewałbym się, że Alfa Romeo, która ciągle usiłuje się prezentować jako samochód premium i chce konkurować z niemieckim Mercedesem BMW czy Audi, czy francuskim DS-em, czy hiszpańską Suprą, no to jak na takie ambicje, to te materiały wykończeniowe są po prostu słabe. One są twarde, nie robią dobrego wrażenia, spasowanie elementów jest zaledwie poprawne. Oj, i tutaj Alfa niestety mnie rozczarowuje. Jazda. [00:07:47] Speaker A: Magazyn motoryzacyjny. [00:07:52] Speaker B: Czy facelifting coś tutaj zmienił? Otóż niewiele. Bo na przykład, jeśli chodzi o te materiały, ja specjalnej poprawy nie widzę. Zamiast drążka do zmiany biegów, a biegi są generalnie automatyczne, no to mamy pokrętło. Czyli coś bardziej nowoczesnego. ale to nie poprawia odczucia, jeśli chodzi o wykonanie i spasowanie tego samochodu. Oczywiście przed kierowcą mamy zegary cyfrowe, bo jakżeby inaczej, a na środku deski rozdzielczej dosyć duży, bo ponad 10-calowy ekran dotykowy. Te multimedia działają dobrze. ale nie bardzo dobrze, co by się można było spodziewać po samochodzie klasy premium. Fotele. No tutaj Alfa rzeczywiście stała na wysokości zadania, bo fotele zawsze były dobre, o takiej sportowej charakterystyce dla mnie troszkę zbyt twarde, ale podobno sportowe muszą takie być. Robią dobre wrażenie. Gdzież więc, moi kochani, jest to premium tej Alfy? Otóż w napędach. Ale czy we wszystkich? Nie do końca. Dotychczasowe Alfy zaczynały się od benzyniaka 136 koni. No i wielbiciele tej marki strasznie się na to krzywili, bo osiągi dalekie były od sportowych. Dopiero wyższa moc benzyniaka była nieznacznie lepsza. W tej chwili została powiększona ze 150 do 170 koni i na dodatek dodano system miękkiej hybrydy. A więc tutaj wygląda już zupełnie nieźle. Jak to przyspiesza? moim zdaniem jeszcze niesportowo, bo od zera do setki w około 9 sekund, a prędkość maksymalna około 200 na godzinę. No, wrażenia sportowego to nie robi, ale zastosowana miękka hybryda powoduje, że ten samochód dużo nie pali. W granicach między 6 a 7 litrów da się zmieścić. A jaki mamy następny napęd? No tutaj mi się już zaczyna podobać, bo jest to hybryda typu plug-in, a więc z możliwością doładowania baterii z gniazdka, która ma uwaga 272 KM. No i tutaj nareszcie Alfa pokazuje swój sportowy pazur. Tym bardziej, że wtedy może mieć także napęd na cztery koła. Jest to wówczas rzeczywiście rakieta, bo przyśpieszenie niecałe 6 sekund, prędkość maksymalna ponad 220 na godzinę. No, moi kochani, to już jest coś. A ile przejedziemy na całkowicie naładowanej baterii? Około 68 km. Przy dzisiejszych technologiach wielkiego wrażenia to nie robi, ale jeżeli ktoś nie ma do pracy dalej niż 10, 15, 20 kilometrów, no to jak sobie co 3 dni doładuje baterię, to może praktycznie jeździć na prądzie. Jeśli jednak wyjedzie w trasę i po 60 kilometrów Prąd się skończy, no to wtedy ten samochodzik niestety pije, pije, oj pije 10-11 litrów. No ale 272 konie trzeba jednak napoić. Tak więc jeżeli chodzi o ten napęd miękkiej hybrydy, a zwłaszcza hybrydy typu plug-in, no to można powiedzieć, że jest to samochód faktycznie o sportowej charakterystyce, tym bardziej, że zawieszenie jest nieco utwardzone, żeby nie wyrzucało nas na zakrętach. Dlaczego Włosi uważają, że te samochody Alfy są klasy premium? Doprawdy tego nie za bardzo rozumiem. Chyba bazują na swojej pięknej historii. A gdzie to premium się uwidaśnia najbardziej? Niestety, moi kochani, w cenniku samochody Alfy są bardzo drogie. Moim zdaniem, kompletnie nie odpowiadają temu, co za to się dostaje. No bo Alfa zaczyna się od ponad 150 tysięcy złotych, A za tą naprawdę świetną typu plugin trzeba dać grubo ponad 230 tysięcy złotych. A więc jest to cennik taki jak Mercedesy, Audi, BMW, Lexusy. Cupra jest tańsza. DS francuski też jest troszeczkę tańszy. I tutaj tkwi problem Alfy, że ona się tak nie sprzedaje w Europie. No bo obiektywnie rzecz ujmując, jeśli chciałbym samochód ładny, bo Alfa taka jest, o charakterystyce sportowej, bo też taka jest, i chciałbym samochód klasy premium, no to na tle konkurencji Alfę bym jednak nie wybrał. Dlaczego? Bo jest przeszacowana za droga i ciągle jednak wleczę się za nią niestety to zdanie, że jakość wykończenia i awaryjność jeszcze ciągle pozostawia wiele do życzenia. No ale są wyznawcy alfy, którzy dali by się za te samochody pokroić i bardzo dobrze, bo źle by się stało, gdyby taka alfa miała zniknąć z naszego rynku samochodowego. Dziękuję Państwu za uwagę. Zapraszam na kolejne spotkanie z tego cyklu. Przez radio mówił Jerzy Dworak. [00:14:36] Speaker A: Jazda. Magazyn motoryzacyjny. Słuchasz Radia XOM? Słuchaj nas!

Other Episodes

Episode

March 22, 2026 00:14:40
Episode Cover

Jazda - magazyn motoryzacyjny - 22.03.2026

Prezentacja Dacia Stryker jako dużego i praktycznego samochodu rodzinnego w atrakcyjnej cenie Porównanie opłacalności i zaufania do sprawdzonych marek europejskich wobec rosnącej konkurencji chińskich...

Listen

Episode

March 01, 2026 00:15:09
Episode Cover

Jazda - magazyn motoryzacyjny - 1.03.2026

Porównanie Omoda 5 i Toyota C-HR pod względem jakości, komfortu, wyposażenia i napędu Rosnąca konkurencyjność chińskich samochodów wobec uznanych marek japońskich i europejskich

Listen

Episode

April 12, 2026 00:16:50
Episode Cover

Jazda - magazyn motoryzacyjny - 12.04.2026

Porównanie francuskich kompaktowych SUV-ów: Peugeot 3008, Renault Austral i Citroën C5 Aircross pod względem jakości, komfortu i stylistyki Ocena napędów hybrydowych oraz relacji ceny...

Listen