Jazda - magazyn motoryzacyjny - 8.11.2020

November 08, 2020 00:16:34
Jazda - magazyn motoryzacyjny - 8.11.2020
Jazda - magazyn motoryzacyjny
Jazda - magazyn motoryzacyjny - 8.11.2020

Nov 08 2020 | 00:16:34

/

Show Notes

Chapters

View Full Transcript

Episode Transcript

[00:00:01] Speaker A: Słuchasz Radia XON. Radio XON. Radio pełne pasji. [00:00:23] Speaker B: Witam drodzy słuchacze w kolejnym magazynie motoryzacyjnym Jazda. Mam nadzieję, że grona naszych automaniaków się zwiększa i coraz więcej ciekawych informacji będę mógł Wam przekazać. Jako, że bezpieczeństwa nigdy nie jest za wiele jak wiecie, dzisiaj kolejny odcinek poświęcimy również temu zagadnieniu. Poprzednim razem mówiłem wam o bezpieczeństwie, o systemach nieco w ujęciu historycznym. Dzisiaj zatem sprawy bieżące. Może bardziej istotne, bo każdy z nas, albo prawie każdy z nas, ma jakiś pojazd i chciałby wiedzieć, czy jest bezpieczny, czy też nie. Otóż jeszcze 20-30 lat temu, a więc leciutko wracam do historii, nikt nie myślał o bezpieczeństwie, ale wtedy, kiedy zwłaszcza w Europie Zachodniej, znacznie wzrosła ilość samochodów i dróg do jeżdżenia po nich, zaczęto myśleć jak zmniejszyć wypadki, a przede wszystkim jak ograniczyć skutki tychże wypadków. Możemy zatem powiedzieć, że walory bezpieczeństwa możemy rozpatrywać pod kątem zewnętrznym z punktu widzenia kabiny kierowcy i pasażerów oraz wewnętrznym. Skupmy się teraz na zagadnieniu zewnętrznych elementów bezpieczeństwa. Pierwsze jakie powstały to oczywiście zderzaki, które przestały mieć walor tylko symboliczny, ale zaczęły mieć walor ochronny. Są także wybudowane zderzaki takie, które są w stanie pochłonąć prędkość od 5 do 10 km na godzinę w ten sposób, że się odkształcą i nie przekażą energii kinetycznej dalej. Ale zdecydowanie ważniejszym zagadnieniem są tzw. strefy zgniotu. Kiedyś, po zderzeniu zwłaszcza czołowym, cały korpus silnika i wszystkie inne elementy prawie że wpadały do kabiny pasażerskiej. Teraz są stworzone strefy zgniotu polegające na tym, że zanim siła uderzenia przedostanie się do kabiny pasażerskiej, jest w znacznym stopniu pochłaniana przez elementy, które się składają, wyginają, ale wewnątrz komory silnikowej albo wewnątrzw komory bagażnika, ewentualnie w drzwiach. Strefy zgniotu polegają na tym, że wszystkie sztywne elementy są tak skonstruowane, że w razie uderzenia składają się po prostu jak choinka czy inny element i tylko mniejsza zdecydowanie część energii przedostaje się do kabiny. Takie strefy zgniotu mamy zarówno z przodu jak i z tyłu, ponieważ przy tak wielkim natłoku samochodów na naszych drogach wiele wypadków polega na tym, że zostajemy uderzeni w tył samochodu. Ale samochód ma jeszcze boki. Uderzenie w bok samochodu jest bardzo niebezpieczne, ponieważ chronią nas tylko drzwi, to jest zaledwie kilkanaście centymetrów i już jest ciało kierowcy względem pasażera. Stworzono więc tak zwane belki wzmacniające, najpierw pojedyncze, potem podwójne, które stanowią pewną konstrukcję klatkową w przednich i tylnych drzwiach, a także w dachu, a także w słupkach, które zapobiegają przedostaniu się pełnej energii uderzeniowej do wnętrza naszego samochodu. Tak więc w tej chwili samochód jest pewną klatką obwarowaną tymi strefami zgniotu albo belkami pochłaniającymi uderzenie i w ten sposób zabezpieczają oczywiście tylko jak mogą nas będących w środku tego samochodu. Kolejnym elementem zewnętrznym to jest ogumienie. Kiedyś, jak już wam mówiłem, historycznie koła były drewniane, potem z elementem żelaznym, później pan Dunlop wymyślił ogumienie na koła, ale były to koła dętkowe. Kiedy dętka ulegała przebiciu, nastąpił swego rodzaju wybuch, no i szybko powietrze ulatniało się z opony, co było bardzo niebezpieczne, gdyż po prostu ściągało nas na bok, a w dużej prędkości mogło spowodować bardzo niebezpieczny wypadek. Od kilkunastu lat producenci wykombinowali opony bezdętkowe. Szczerze mówiąc sam się zastanawiałem jak to działa i jak to jest, że to powietrze nie ucieka. No ale technologia jest taka, że jednak nie ucieka, a opona bezdętkowa daje takie zabezpieczenie, że w razie jej przebicia powietrze uchodzi zdecydowanie wolniej, a kiedy jeszcze mamy czujnik ciśnienia opon na desce rozdzielczej, to od razu widzimy, że opona nie ma prawidłowego ciśnienia. Ważnym elementem bezpieczeństwa z zewnętrznego jest oświetlenie. Wiele lat temu były to zwykłe żaróweczki, prawie takie jakie mieliśmy w domu. Potem skonstruowano halogeny, dające lepsze światło, ale bardzo się nagrzewające i szybko się przepalające. Teraz stosujemy oświetlenia LED-owe, a także diodowe. Istnieje też pojęcia oświetlenia matrycowego. Są to już naprawdę tysiące maleńkich źródełek światła LED-owego albo diodowego, tak ukształtowanych, zwłaszcza z przodu, że w razie puszczenia snopu światła nie oślepiają one jadącego z naprzeciwka. Matryca po prostu wycina taki snop światła, żeby oświetlał nam jedynie drogę i pobocze, a nie świecił w oczy kierowcy nadjeżdżającemu z przeciwka. Mniej więcej to samo dotyczy tylnich oświetleń. Tam nie ma światła matrycowych, ale są LED-owe i diodowe, które znakomicie są widoczne zwłaszcza w ciemności. Najnowszym wydalaskiem z tej dziedziny jest tak zwana LED-owa listwa świetlna, która oświetla poziomo cały tył samochodu, a więc nie tylko punktowo zewnętrzne krawędzie naszego pojazdu, ale także na całą jego szerokość. Przypominam wam także, że około 20-30 lat temu wymyślono trzecie światło stopu montowane z reguły na tylniej szybie, które dodatkowe daje oświetlenie w razie awaryjnego hamowania. Należy też wspomnieć o światłach przeciwmogłowych. Wiecie co? Z nimi jest bardzo wielki problem, ponieważ 80-90% kierowców w ogóle nie potrafi używać tych świateł. Kiedy tylko jest lekka mgiełka albo pada deszcz, a nieraz kiedy zapada zmrok, natychmiast włączamy światła przeciwmogłowe przednie albo tylnie. To jest wielki błąd. ponieważ te światła, wtedy kiedy nie ma gęstej mgły, właściwie gorzej oświetlają samochód niż wtedy, kiedy powinny być zastosowane, a więc tylko i wyłącznie przez zdecydowanie silnej mgle. Można też powiedzieć, że pewnym elementem zewnętrznego bezpieczeństwa są także koła, które kiedyś były robione ze stali, a więc były ciężkie, trudne w prowadzeniu. Teraz mamy z reguły obręcze ze stopów lekkich, a więc zdecydowanie lżejsze, a więc bardziej bezpieczne. Przejdźmy teraz do środka naszego pojazdu. Mówiłem Wam wcześniej o pasach bezpieczeństwa. Oczywiście takie pasy bezpieczeństwa w tej chwili są już trzypunktowe, nowoczesne, bezwładnościowe, ale nowoczesne samochody mają tzw. pirotechniczne napinacze pasów. Co to znaczy? A mianowicie tyle, że w momencie kolizji, zwłaszcza jakiejś większej, ten pas poprzez pewien mikrowystrzał powoduje natychmiastowe zaciśnięcie na naszym ciele i dużo lepsze przytrzymanie nas przy fotelu. Kiedyś takie pasy były stosowane, ja mówię z tym napinaczem oczywiście, tylko z przodu. Teraz nowoczesne samochody także mają tego typu napinacze pasów również z tyłu. Wspominałem wam także o zagłówkach. I słuchajcie, zagłówek to nie jest tylko element dekoracyjny. Trochę, żeby fajnie wyglądało albo większy fotel. Zagłówek ma kapitalne znaczenie dla ochrony naszej głowy i kręgów szyi. Wiele wypadków powodowanych jest przez uderzenie z tyłu albo skośnie z boku czy z przodu i wówczas nasza głowa leci sobie jak chce. i łamiemy kręgi szyjne, nawet ze skutkiem śmietany. Zagłówek ma ochronić naszą głowę i nasze kręgi szyjsne, także bardzo Was proszę stosujcie zagłówki, ale nie w tym sensie, że on w ogóle jest, tylko pamiętajcie, zagłówek powinien być umiejscowiony dokładnie z tyłu za głową. Ani nie za szyją, ani nie nad głową, tylko dokładnie za głową. Są już tak zwane aktywne zagłówki, polegające na tym, że w razie uderzenia one się w taki sposób odkształcają i poddają sile, że dodatkowo amortyzują uderzenie. Kolejnym elementem bezpieczeństwa w środku samochodu są miękkie wykładziny, miękkie plastiki i tworzywa, które w tej chwili wyściełają wnętrze naszego samochodu. Przypomnijcie sobie może samochody sprzed kilkudziesięciu lat, jakie one w środku były twarde, metalowe. Plastiki okropne, kwadratowe. I to teraz nie jest tylko kwestia mody czy plastyczności, ale właśnie kwestia bezpieczeństwa. Zwróćcie uwagę, że wnętrza samochodów w tej chwili ukształtowane są przez różnego rodzaju krągłości. Producenci unikają jakichkolwiek kantów, ostrych rogów. W tej chwili wyposażenie samochodu polega na tym w środku, że wykładzina jest mięciutka, poddająca się uciskowi palca. Jak będziecie chodzili po salonach, wejdziecie do środku samochodu, to spróbujcie podotykać palcami deskę rozdzielczą, podłokietnik, czy na podszybiu i zwróćcie uwagę, że w tej chwili te wszystkie plastiki, jak się nieco mocniej naciśnie, poddają się naszemu naciskowi. A to tylko po to, żeby w razie uderzenia, zwłaszcza głową czy na przykład ręką, już nie mówiąc o klatce piersiowej, nie będziemy stykać się z czymś twardym albo kanciastym, tylko obłym i miękkim. To także jest element bezpieczeństwa. Poprzednio mówiłem Wam już o systemach elektronicznych różnego rodzaju, a więc Aktywny tempomat, czyli połączony z radarem potrafiący utrzymać odległość przed samochodem poprzedzającym. Elementy elektroniczne, które chronią nas przed pojazdem w martwym polu, potrafią utrzymać samochód na pasie ruchu, sygnalizują nam kiedy przekraczamy w sposób niezamierzony oś albo jakikolwiek pas. przerywaną linię, a nie daj Boże ciągłą linię. Teraz elektronika potrafi czytać znaki drogowe, potrafi wyhamować prędkość do wymaganej z punktu widzenia znaku drogowego. Samochód także potrafi ochronić nas przed takim zderzeniem, kiedy cofamy i mamy tak zwane czujniki ruchu skośnego, a więc kiedy wyjeżdżamy z garażu czy z parkingu i nie widzimy czy coś nie jedzie poprzecznie, taki czujnik nam to wychwyci i jeżeli nie zareagujemy potrafi sam samochód. Wiele systemów teraz dotyczy samych hamulców, przez naciśnięcie hamulca następuje cały szereg jego wspomagań, a nawet jeżeli radar i kamera uchwyci jakąś przeszkodę a my nie reagujemy, hamulce same będą za nas hamować. Popatrzcie o czym ja teraz mówię. W prostej linii zmierzamy do samochodu jakiego? Autonomicznego. Co to znaczy pojazd autonomiczny? Autonomia to jest samodzielność. A więc to jest taki samochód, który będzie potrafił jechać samodzielnie bez naszej ingerencji. Jeszcze kilka lat temu była to mrzonka z zakresu sci-fi. Można było włączyć jakiś kanał telewizyjny, obejrzeć sobie film z tego gatunku, gdzie samochody jadą same. O ile pamiętam był taki serial MacGyver. Wtedy, kilkanaście lat temu, kiedy ten serial był, to była czysta mrzonka. Dzisiaj już nie, już kilkadziesiąt firm pracuje nad systemami jazdy autonomicznej, a już kilkanaście producentów samochodowych próbuje budować takie pojazdy. Jeszcze w fazie eksperymentalnej, ale już jeżdżące. Ostatnio spotkałem się nawet z rankingiem na rok 2020 najlepszych systemów autonomicznych, a więc takich, które pozwalają na poruszanie się samochodowi bez ingerencji kierowcy. Tutaj muszę jako Europejczyk przyznać, że Ameryka nas wyprzedziła, gdyż pierwsze trzy miejsca w tym rankingu zajęły firmy amerykańskie. Wydawałoby się, że zdecydowanym liderem jest Elon Musk ze swoją Teslą, ale jednak Tesla zajęła drugie miejsce. Wyobraźcie sobie, że pierwsze miejsce zajął stary, amerykański koncel GM, który produkuje luksusowe limuzyny Cadillaki. Jeden z takich Cadillaków został wyposażony w system autonomicznej jazdy, który został uznany za najlepszy. Trzecie miejsce także zajęła firma amerykańska dopiero później i tu niespodzianka. Prawie na równi były Mercedes-Benz BMW Audi oraz koncern południowo-koreański Hyundai Kia, który jest już bardzo zaawansowany w produkcji samochodów autonomicznych. Samochody autonomiczne, a więc jeżdżące same, na razie są eksperymentowane jakby w dwóch płaszczyznach. Jedna płaszczyzna, bliska już realizacji to jest taka, że jedna kierowca wsiada do tego samochodu, nie musi już trzymać kierownicy, ale musi być obecny na pokładzie, żeby ewentualnie zareagować, kiedy systemy autonomiczne będą miały jakąś awarię. Niestety, czy Tesla, czy inne firmy, które wypuszczają takie samochody do jazd próbnych, nawet na drogi publiczne miały już taką dużą ilość wypadków, że jeszcze nie są dopuszczane do ruchu. Ale próby są coraz to większe. Zwróćcie uwagę, że pierwsze samoloty spadały. Pierwsze samochody się psuły, pierwsze rakiety także wybuchały, a więc pierwsze samochody autonomiczne, a więc bardzo bezpieczne, także muszą jeszcze przejść swoją fazę prób i eksperymentów tzw. choroby wieku dziecięcego. Druga płaszczyzna to jest taka, już bardzo science fiction, Ale czy ja wiem? Może 10, może 15 lat już będzie? To jest taki pojazd, który jeździ całkowicie sam. Wyobraźcie sobie, że macie samochód w garażu albo na stanowisku garażowym i chcecie gdzieś pojechać. Bierzecie telefon, przez odpowiednią aplikację wydajecie komunikat, przygotuj się do jazdy, wychodzicie z domu, samochód stoi przy waszych drzwiach, wsiadacie do niego i mówicie. Proszę i podajecie adres, jechać, wyciągacie gazetkę albo laptopa i czy siedzicie z przodu, czy siedzicie w tyłu, samochód jedzie pod wskazany adres. Wydaje się to science fiction, ale to już jest bardzo bliskie realizacje. Czy takie samochody autonomiczne będą bezpieczne? Właściwie tak, chociaż pamiętacie w poprzednim odcinku wam powiedziałem, że najważniejszym elementem bezpieczeństwa jest człowiek i nic go nie zastąpi. Oj, nie wiem czy nie będę musiał tego stanowiska zweryfikować, bo jednak cały system elektroniczny, kamer, czujników, komputerów, chyba będzie potrafił zastąpić ułomność ludzką i taki samochód jeżdżący całkowicie samodzielnie, bez naszej ingerencji, powinien być bezpieczniejszy. Oczywiście każdy system elektronicznym może się popsuć. Popatrzcie, psują się nasze telefony, Ale zwróćcie uwagę, że np. telewizory już się właściwie nie psują. Mija kilka lat, wymieniamy na nowy. I prawdopodobnie tendencja w motoryzacji i bezpieczeństwie będzie taka, że za te 5, 10, 15 lat będziemy dysponować samochodami autonomicznymi, jeżdżącymi całkowicie lub prawie całkowicie samodzielnie i przez to bardzo bezpiecznie. Samochody będą komunikować się między sobą. Muszę wam powiedzieć, że już teraz firma Volvo wprowadziła taki system komunikacji, że poszczególne modele w ramach tego producenta potrafią się ze sobą skomunikować i wysyłać komunikat o jakiejś kolizji czy wypadku. Volvo zdecydowanie jest wiodącym póki co w systemach bezpieczeństwa, a także w systemach komfortu, które się wiążą także z bezpieczeństwem. Ostatnio dowiedziałem się, że firma Volvo jako pierwsza wprowadza czujnik pyłowy taki, który będzie wyłapywał te słynne cząstki PM2,5. Nie wychwytywane na razie przez nikogo, ani przez nic. Zatem także pod względem komfortu producent Volvo wydaje się być na pierwszym miejscu. Ciekawy jestem, a co wy myślicie o samochodach, zwłaszcza autonomicznych? Jeżeli macie jakieś pytania, uwagi, bardzo chętnie będziemy na nie czekać. Na dzisiaj dziękuję, zapraszam na kolejny odcinek Mówił Jerzy Dworak. [00:16:11] Speaker A: Jazda, magazyn motoryzacyjny. Słuchasz Radia Xon, Radio Xon, radio pełne pasji.

Other Episodes

Episode

November 05, 2023 00:13:21
Episode Cover

Jazda - magazyn motoryzacyjny - 5.11.2023

Historia i charakterystyka nowego Fiata 500e Cabrio – ewolucja modelu Fiat 500, wygląd, wnętrze, funkcjonalność, napęd elektryczny oraz wrażenia z użytkowania wersji z otwieranym...

Listen

Episode

August 29, 2021 00:11:47
Episode Cover

Jazda - magazyn motoryzacyjny - 29.08.2021

Porównanie trzech małych crossoverów – Mazda CX-30, Kia XCeed i Toyota C-HR pod względem napędu, spalania, komfortu, wyposażenia i ceny. Wybór najlepszego samochodu –...

Listen

Episode

March 13, 2022 00:10:09
Episode Cover

Jazda - magazyn motoryzacyjny - 13.03.2022

Volkswagen i jego oferta małych oraz średnich SUV-ów – porównanie modeli T-Cross, T-Roc, Taigo i Tiguan oraz ich silników, wymiarów, funkcjonalności i stylistyki. Napędy...

Listen